elseif (is_single() ) { single_post_title(); } elseif (is_page() ) { bloginfo('name'); echo ': '; single_post_title(); } else { wp_title('',true); } ?>

Bezrobocie jest efektem braku popytu na pracę

Ten zaś jest uzależniony od wielu czynników, jednak w obecnych warunkach gospodarczych regionu istotne są zmiany w strukturze zatrudnienia. Badanie struktury zatrudnienia wykazało, że:

– zmienia się na korzyść struktura zatrudnienia w ujęciu sektorowym,

– sektor usługowy nie jest w stanie w krótkim okresie absorbować całości siły roboczej tracącej pracę w sektorze rolniczym i przemysłowym,

– zmiana w strukturze gospodarczej pociąga za sobą zmianę w strukturze zapotrzebowania na pracę.

W publikacjach poświęconych ograniczaniu bezrobocia na wsi wyraźnie akcentuje się tzw. wielofunkcyjny rozwój wsi, który powinien wchłonąć osoby bezrobotne do czynnego życia gospodarczego. Ale czy pozarolnicze nisze będą w stanie wchłonąć obecne nadwyżki siły roboczej? Musimy pamiętać, iż pierwsza dekada XXI wieku przyniesie intensywny przyrost zasobów pracy, przy obecnym bowiem modelu migracji przybędzie na polskiej wsi około 1,3 min osób w wieku produkcyjnym. W. Michna6 i A. Rosner7 piszą, że wśród ludności chłopskiej można się spodziewać ponad 500 tys. przyrostu ludności w wieku zdolności do pracy.

Kształt struktury społeczno-zawodowej ludności związanej z rolnictwem w gminach wiejskich województwa zachodniopomorskiego w latach 90. jest dziedzictwem ustroju socjalistycznego. Zarówno zmiany w strukturze zatrudnienia, źródeł utrzymania, jak i aktywności zawodowej są efektem zmian strukturalnych w gospodarce regionu. Bezrobocie wśród ludności pracującej w indywidualnych gospodarstwach rolnych na wsi jest bezrobociem strukturalnym. Ale dotyczy to jednak osób, które od początku la 90. uczestniczyły w procesie wytwarzania produktu społecznego. Ich dzieci – roczniki drugiego powojennego wyżu demograficznego – które usiłują wejść na rynek pracy, nie mieszczą się w definicji bezrobocia strukturalnego. Na obszarach popegeerowskich to bezrobocie stało się matką innego, wyuczonego bezrobocia. Młodzież wiejska nie znajdując pracy „dziedziczy cechy bezrobotnego stylu życia” po swoich rodzicach, rodząc patologię społeczną.

Zasadniczym czynnikiem hamującym zmiany w zatrudnieniu jest niski stopień aktywności gospodarczej społeczności wiejskiej. Zgodzić się trzeba z D. Kołodziejczyk8, że przyśpieszenie działalności pozarolniczej jest procesem pożądanym, jednak trudnym do realizacji ze względu na niski stopień przedsiębiorczości i niewielką siłę nabywczą społeczności oraz deficyt środków (zwłaszcza inwestycyjnych).

POMOC PUBLICZNA DLA MAŁYCH I ŚREDNICH PRZEDSIĘBIORSTW A WALKA Z BEZROBOCIEM

Problem wzrostu bezrobocia w ostatnich latach skutkuje podejmowaniem działań przez kolejne ekipy rządzące, mających stworzyć instrumenty, których wykorzystywanie ma na celu ograniczenie wzrostu bezrobocia. Jednym z najważniejszych elementów podejmowanych działań jest stworzenie instrumentów pozwalających pobudzać prowadzenie i podejmowanie działalności przez przedsiębiorców. Dzieje się to poprzez umożliwienie udzielania pomocy publicznej przez organy władzy administracyjnej państwa. Działania takie nie są wpisane w zaplanowaną politykę gospodarczą państwa, gdyż takowej nie ma1. Obserwujemy obecnie, zwłaszcza w sferze pomocy publicznej, inflacyjne tworzenie aktów prawnych pozwalających udzielać przedsiębiorcom pomocy publicznej. Jednocześnie akty prawne nie są wkomponowane w ogólną politykę gospodarczą państwa. Często mają charakter niejako rozgrzeszający, tzn. pozwalają przedsiębiorcom uniknąć odpowiedzialności za niepłacenie zobowiązań wobec budżetu państwa. Z drugiej strony mają za zadanie podratować stan finansów publicznych. Państwo dzięki takim krokom ma zamiar pomóc przedsiębiorstwom pozwalając im ustabilizować sytuację prawną swoich zaległości wobec budżetu, ale jednocześnie ekipy rządzące liczą na znaczne zyski z udzielania takiej pomocy, gdyż przedsiębiorcy mają obowiązek zapłacić opłatę za umorzenie zaległości. Sytuacja wygląda kuriozalnie: z jednej strony pomaga się przedsiębiorcom, a z drugiej strony liczy się na osiągnięcie zysków z takiej pomocy i podratowanie budżetu na kolejny rok budżetowy.

Niniejsza praca ma na celu analizę wprowadzonych regulacji pozwalających przyznawać pomoc publiczną przedsiębiorcom należących do tzw. grupy małych i średnich przedsiębiorstw (dalej MSP). Ustawodawca wyszedł z założenia, iż przyznawanie pomocy publicznej dla MSP jest znacznie skuteczniejsze, aniżeli pomoc przedsiębiorstwom dużym.

Pomoc przyznawana dla MSP nie powoduje deformacji konkurencji w takim stopniu, jak pomoc dużym przedsiębiorstwom. Po pierwsze, wynika to z faktu, iż przedsiębiorcy ci nie są w stanie zagrozić innym przedsiębiorcom, gdyż ich produkcja nie jest znacząca. W przypadku zwiększenia wolumenu obrotów stracą pozycję przedsiębiorcy należącego do grupy małych lub średnich, gdyż nie spełnią jednego z warunków pozwalającego zaliczyć ich do tej grupy. Po drugie, powszechnie uznaje się, że pomoc o niewielkich rozmiarach nie wpływa negatywnie na konkurencję i jest wobec niej neutralna. Dlatego między innymi w praktyce ma zastosowanie reguła de minimis, wprowadzona zgodnie z zasadą prawa rzymskiego de minimis non curat lex („prawo nie troszczy się o drobiazgi”), która pozwala przyjąć, że pomoc o niewielkich rozmiarach nie powoduje naruszenia podstawowych zasad ograniczających jej przyznawanie (tzw. próg odczuwalności). Nie dotyczy ona jednak wszystkich sektorów, gdyż nie może być zastosowana w tak zwanych sektorach wrażliwych.

Leave a Reply