elseif (is_single() ) { single_post_title(); } elseif (is_page() ) { bloginfo('name'); echo ': '; single_post_title(); } else { wp_title('',true); } ?>

Kwestia wiarygodności danych dotyczących skali bezrobocia występującego w Polsce

Wiele dyskusji budzi kwestia wiarygodności danych dotyczących skali bezrobocia występującego w Polsce. I tak:

– 1. Stopa bezrobocia podawana przez GUS jest obciążona pewnymi błędami, wynikającymi z definicji aktywnych zawodowo czynnych. Otóż do pracujących zawodowo w rolnictwie należą nierzadko osoby w wieku poprodukcyjnym, natomiast poza rolnictwem – tej grupy ludności nie uwzględniamy. Wątpliwości budzi także zaliczanie do ludności zawodowo czynnej osób pracujących na indywidualnych działkach rolniczych (są to np. działki służbowe, działki i ogrody przydomowe o powierzchni do 1 ha użytków rolnych).

– 2. Stopa bezrobocia jest także obciążona błędem strukturalnym – według miejsca zamieszania określa się liczbę bezrobotnych, zaś liczbę pracujących – według miejsca pracy. Wobec tego wskaźnik ten pomija dojazdy do pracy. Ponadto stopa bezrobocia nie uwzględnia osób pobierających zasiłki przedemerytalne, które są naprawdę bezrobotnymi. Ze względu na te mankamenty oficjalnych danych, przekazywanych przez Powiatowe Urzędy Pracy (PUP), uzupełniająco stosuje się wskaźniki przyjęte na podstawie Badania Aktywności Zawodowej Ludności (BAEL). Mierniki te uzupełniają się: metodą BAEL prowadzi się porównania międzynarodowe, zaś stopa bezrobocia podawana przez PUP jest bardziej użyteczna do zarządzania rynkiem pracy.

– 3. Dyskusyjna jest liczba „pracujących na czarno” – bardzo wymowne są pod tym względem wyniki raportu „Rynek pracy wobec integracji z UE”. Na podstawie badań ankietowych stwierdzono, że szczególnie duży jest ten udział w woj. podkarpackim (53,6%), niewiele mniejszy w woj. świętokrzyskim (51,6%). Dość znaczny jest także ten odsetek w woj. lubelskim (42%) oraz w woj. zachodniopomorskim (36,7%), natomiast niski w takich województwach, jak: śląskie – 13% i łódzkie – 18,5%, To pokazuje skalę problemu – ile zbędnych ludzi jest na wsi.

– 4. W skali kraju ogólną liczbę bezrobotnych zamieszkałych na wsiach szacuje się na ok. 1 min ludności. Jest to wielkość szacunkowa, nieuwzględniająca ani „pracy na czarno”, ani bezrobocia utajonego. Próbuje się wprawdzie szacować tę liczbę w 131 powiatach poddanych badaniom przez IFGN SGH, oszacowano łącznie bezrobocie utajone na około 200 tys. osób, podczas gdy pracę na czarno – na około 120 tys. osób. Wobec tego można szacunkowo stwierdzić, iż rzeczywiste bezrobocie jest o około 15% większe od rejestrowanego. W świetle badań – uwzględniając oba te wyniki – wydaje się więc nieprawdziwy, często lansowany w wypowiedziach ekspertów pogląd, że bezrobocie na wsi jest w rzeczywistości dwukrotnie większe od rejestrowanego.

– 5. Istnieją natomiast ogromne kontrasty przestrzenne w kształtowaniu się bezrobocia rzeczywistego i oficjalnego. Badania potwierdziły przypuszczenia, że bezrobocie jest istotnie dużo większe na terenach stricte wiejskich, gdzie dominują małe, indywidualne gospodarstwa rolne. Wobec tego niefortunny wydaje się zapis ustawowy, ograniczający możliwości zarejestrowania się w urzędzie pracy właściciela gospodarstwa rolnego o powierzchni przekraczającej 2 ha przeliczeniowych użytków rolnych.

– 6. Przeszacowane jest bezrobocie na terenach podmiejskich dużych aglomeracji, jak również na terenach o pracochłonnym typie rolnictwa. Uwzględniając przy tym: niskie kwalifikacje ludności pracującej w przeszłości w PGR, nieumiejętność dostosowania się byłych pracowników PGR do nowych technologii wprowadzanych w sprywatyzowanych PGR, jak również ich bierną postawę, należy także zweryfikować tezę o rzeczywistym nadmiarze zasobów pracy w północno-zachodniej i północno-wschodniej Polsce. Tereny te nie wykazują dużego udziału ludności do 25 lat w ogóle bezrobotnych, nie mają najniższego w Polsce salda migracji – w odróżnieniu od terenów tzw. ściany wschodniej, starych demograficznie. Każe to poddać w wątpliwość rozmiary bezrobocia na Pomorzu oraz Pojezierzu Mazurskim.

– 7. W Powiatowych Urzędach Pracy podkreślano często fakt rozmyślnego rejestrowania się bezrobotnych w powiatach objętych preferencjami – chodzi tu zwłaszcza o powiaty zaliczone do grona powiatów o szczególnym zagrożeniu bezrobociem strukturalnym. Możliwość pobierania zasiłku dla bezrobotnych przez wydłużony czas powoduje dosyć duże zafałszowania w kształtowaniu się rejestrowanej stopy bezrobocia.

– 8. Zdaniem przedstawicieli MGPiPS najbardziej obiektywny jest wskaźnik zatrudnienia (liczba pracujących odnoszona do liczby ludności w wieku 15-64 lata, zgodnie z UE) w Polsce w 1998 r. – 58%, w 2002 r. – jedynie 53%, podczas gdy w Japonii ponad 70%, UE ponad 63%, a docelowo w 2010 – 70%. Wskazuje to na rozmiary nierównowagi rynku pracy.

Leave a Reply