elseif (is_single() ) { single_post_title(); } elseif (is_page() ) { bloginfo('name'); echo ': '; single_post_title(); } else { wp_title('',true); } ?>

PRACUJĄCY ZAMIESZKALI NA WSI

W IV kw. 2001 r. zbiorowość pracujących zamieszkałych na wsi wynosiła 5,4 min osób, przy czym 3,1 min osób stanowili mężczyźni (57,3%), zaś 2,3 min kobiety.

Ludność zamieszkała w regionach wiejskich pracuje głównie w rolnictwie – blisko 3,7 min osób, tzn. 67,9% wszystkich pracujących mieszkańców wsi. Bardzo wysoki odsetek wynika w dużym stopniu z charakteru polskiego rolnictwa. Jest to rolnictwo, w którym dominują, szczególnie w południowo-wschodniej Polsce, gospodarstwa niewielkie. Jednocześnie słabo rozwinięte pozarolnicze rynki pracy powodują, że mała jest możliwość znalezienia pracy poza rolnictwem. Szczególnie niekorzystna sytuacja jest w regionach położonych z dala od miast, o słabo rozwiniętej infrastrukturze, nieatrakcyjnych inwestycyjnie.

Oszacowanie faktycznego zatrudnienia w rolnictwie jest bardzo trudne. Wynika to z tego, że jako pracującą w rolnictwie uważa się każdą osobę, która jest właścicielem, współwłaścicielem lub dzierżawcą gospodarstwa indywidualnego w rolnictwie, łącznie z pomagającymi członkami ich rodzin. Dlatego też dane odnośnie do wielkości zatrudnienia są bardzo zróżnicowane. Według niektórych danych w rolnictwie pracuje około 4,3 min osób1, zaś według danych Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) blisko 3,7 min. Dla wielu osób, a szczególnie członków rodzin, posiadanie gospodarstwa rolnego nie oznacza jeszcze w nim pracy. Wiele małych gospodarstw rolnych nie wymaga aż tylu rąk do pracy. Pomimo więc faktycznego zatrudnienia część osób pozostaje bezczynna. Możliwości podjęcia pracy w innych sektorach na ogół są ograniczone, a niekorzystna sytuacja gospodarcza nie sprzyja rozwiązaniu tego problemu. Tak więc określenie popytu na siłę roboczą w rolnictwie powinno uwzględniać rzeczywiste zatrudnienie. Dla pewnego oszacowania realnego zatrudnienia w rolnictwie można przyjąć .jednostki pełnoza- trudnione”, tzn. umowne 200 godzin miesięcznie. Przy tak przyjętym przeliczniku okazuje się, że w rolnictwie jest ok. 1 min osób zbędnych2. Jest to w rzeczywistości bezrobocie utajone.

Dokonujące się przeobrażenia w polskiej gospodaice lat 90. spowodowały liczne zmiany na wiejskim rynku pracy. Bardzo niekorzystna sytuacja stworzyła się w Polsce północnej, a szczególnie w północno-zachodniej, a więc w regionach, w których przez wiele lat miejsca pracy tworzyły PGR-y. Likwidacja tych gospodarstw spowodowała zwolnienie z pracy ponad 300 tys, osób i wzrost bezrobocia. Ta zmiana na rynku pracy spowodowała znaczny spadek poziomu życia ludności.

Leave a Reply