elseif (is_single() ) { single_post_title(); } elseif (is_page() ) { bloginfo('name'); echo ': '; single_post_title(); } else { wp_title('',true); } ?>

ZRÓŻNICOWANE PODEJŚCIE BYŁEGO MPiH

W ocenie Najwyższej Izby Kontroli podstawowa przyczyna takiego stanu rzeczy leży w zróżnicowanym podejściu w działaniach byłego MPiH a następnie MG w zakresie wykorzystania stref jako instrumentu polityki gospodarczej oraz braku należytego nadzoru nad programem SSE. Od września 1995 do kwietnia 1997 powołano 6 stref (mielecką, katowicką, suwalską, łódzką, wałbrzyską i legnicką). Głównym argumentem ich ustanowienia było wówczas wykorzystanie SSE jako instrumentu polityki gospodarczej, służącego aktywizacji gospodarczej i społecznej regionów zdominowanych przez branże wymagające głębokiej restrukturyzacji, a więc działania w tym zakresie miały charakter ogólnogospodarczy. W drugiej połowie 1997 r. nastąpiła liberalizacja zasad ustanowienia SSE. W ciągu dwóch miesięcy (wrzesień – październik 1997 r.) powołano 11 stref SSE, a jedynym uzasadnieniem ich ustanowienia (wyjątki to technoparki – mazowiecki i krakowski) było dążenie do redukcji lokalnego bezrobocia. Liberalizacja warunków powoływania stref spowodowała m.in.:

– Ustanowienie zbyt dużej liczby tych stref w stosunku do zainteresowania inwestorów. Świadczy o tym spadek liczby zezwoleń po pierwszym roku funkcjonowania kolejnych SSE, chociaż konstrukcja ulg inwestycyjnych oferowanych inwestorom skłaniać ich miała do jak najszybszego rozpoczynania swych przedsięwzięć. Średni poziom zagospodarowania powierzchni SSE wynosił 14%. Jednocześnie w 4 strefach: częstochowskiej, mazowieckiej, krakowskiej i tarnowskiej („Europark Wisłosan”) nie sprzedano inwestorom żadnego obszaru.

– Konkurencję między strefami w zakresie pozyskiwania inwestorów, utrudniającą ich kierowanie na tereny szczególnie ważne z punktu widzenia interesu państwa. Zdecydowana większość SSE koncentruje się bowiem na trzech obszarach Polski, tj. środkowo-południowym – 6 stref, północnym – 5 stref i południowo-zachodnim – 3 strefy. Niektóre z tych obszarów nawet sąsiadują ze sobą, np. SSE słupska z SSE żarnowiecką, czy SSE mielecka z SSE tarnobrzeską i SSE starachowicką.

– Zagrożenia konkurencyjne tworzone przez przedsiębiorców inwestujących w strefach dla producentów działających poza tymi obszarami. Zdaniem NIK wobec rosnącej liczby stref przedsiębiorcy tam inwestujący mogą stanowić poważne zagrożenie dla tych pozostających poza strefą. Tymczasem aspekt konkurencyjności nie był brany pod uwagę podczas tworzenia SSE. Aspekt ten został omówiony wcześniej w kontekście dostosowania udzielania pomocy publicznej w strefach do warunków obowiązujących w Unii Europejskiej.

Działalność stref w latach 1995-1998 z punktu widzenia walki z bezrobociem

Działalność stref w latach 1995-1998 z punktu widzenia walki z bezrobociem podsumowało Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych31. W opracowaniu tym zwraca się uwagę na następujące kwestie:

– Współczynnik realizacji zobowiązań inwestycyjnych w strefach jest wysoki, ponieważ z punktu widzenia prawa od tego uzależniona jest wielkość pomocy publicznej udzielanej w strefach. Wniosek ten jednak nie zgadza się z przedstawionymi już wyliczeniami NIK-u.

– Kapitałochłonność tworzonych miejsc pracy (w tys. zł/osobę) w strefach jest znacząco różna w poszczególnych strefach. Wskaźnik ten dla poszczególnych stref w latach objętych analizą wynosił odpowiednio: legnicka – 331 katowicka – 307,5 tczewska – 281,5 łódzka – 264 kostrzyńsko-słubicka – 237,5 mielecka – 196 wałbrzyska – 72 suwalska – 59 kamiennogórska – 54 żarnowiecka – 1,6.

– W strefach o znaczącej stopie bezrobocia lokują się raczej mali i średni przedsiębiorcy, niż duzi inwestorzy. Zasadniczo jest to zjawisko pozytywne, gdyż w ten sposób unika się kolejnej monokultury przemysłowej z towarzyszącymi jej zagrożeniami w przypadku dekoniunktury w branży. Należy jednak zwrócić uwagę, że poziom zagospodarowania tych stref budzi wątpliwości co do ich atrakcyjności lokalizacyjnej. Strefy o najwyższych wskaźnikach bezrobocia: tczewska, kamiennogórska, warmińsko-mazurska, przyciągnęły przez dwa lata odpowiednio: trzech, trzech oraz sześciu inwestorów.

– Porównując trzy strefy: mielecką, katowicką, suwalską, okazuje się, iż nie jest tak, że największej nakładochłonności danych inwestycji na jednego zatrudnionego towarzyszy najwyższy wskaźnik intensywności pomocy na jedno utworzone miejsce pracy. Dane sugerują wręcz, iż średniej nakładochłonności utworzonego miejsca pracy w strefie mieleckiej (około 200 tys. zł/os.) towarzyszy wysoki wskaźnik intensywności pomocy (6 670 zł/os. – 14 990 zł/2247 os.), a z niską nakłado- chłonnością w strefie suwalskiej (około 60 tys. zł/os.) związany jest dwukrotnie wyższy wskaźnik intensywności pomocy (2 tys. zł/os. – 625 tys. zł/310 os.) od jego odpowiednika w strefie katowickiej (995 zł/os. – 676 tys. zł/679 os.), przy wielokrotnie wyższej nakładochłonności w tej ostatniej (około 300 tys. zł/os.)32.

Leave a Reply